Pomoc, która trafia pod dobry adres!

W 2025 roku Karmimy Psiaki przekazało pomoc o wartości 1 300 000 zł. Docieramy do miejsc, które naprawdę potrzebują wsparcia. W całej Polsce. Trwa kampania 1,5%, dzięki której każdy może dołożyć swoją cegiełkę i sprawić, że pomoc trafi pod dobry adres – do bezdomnych psiaków i kociaków, które czekają na karmę, leczenie, ciepło i ludzką życzliwość.

69 ton karmy, 1201 zabiegów weterynaryjnych, 94 remonty, 126 000 dawek leków i suplementów, 6761 akcesoriów – tak wygląda podsumowanie ubiegłorocznych działań pomocowych w Karmimy Psiaki. Wspieraliśmy 79 placówek w różnych częściach kraju – schroniska, fundacje, stowarzyszenia czy domy tymczasowe.

1,5% to 100% realnych efektów

Do końca kwietnia trwa okres rozliczeniowy PIT, a to oznacza, że w prosty, szybki i wygodny sposób można dołożyć swoją cegiełkę wsparcia na rzecz bezdomnych psiaków i kociaków. Rozliczając PIT, warto świadomie wybrać organizację, której chcesz powierzyć swoje 1,5% podatku. W ramach kampanii Karmimy Psiaki „Pomoc, która trafia pod dobry adres” przypominamy, jak ważną rolę odgrywa wiedza na temat tego, jak działają schroniska i placówki opiekujące się bezdomniakami.

Od lat weryfikujemy placówki w całej Polsce. Wiemy, gdzie wsparcie jest najbardziej potrzebne i dbamy o to, by trafiło pod dobry adres, czyli tam, gdzie naprawdę liczy się dobro bezdomniaków, a schronisko, fundacja czy dom tymczasowy działa uczciwie, etycznie i z pełnym zaangażowaniem na rzecz zwierząt – mówi Iwona Duda, prezeska Fundacji Sarigato.

Chcesz wesprzeć Karmimy Psiaki? Przekaż swój 1,5% https://karmimypsiaki.pl/procent

Jak rozpoznać, że pomoc trafia pod dobry adres?

Fundacja Sarigato chętnie przedstawia dobre praktyki panujące w świecie opieki nad bezdomnymi czworonogami, które mogą posłużyć jako inspiracja dla innych. Od lat zajmuje się wspieraniem placówek i dociera tam, gdzie zwierzęta są ważne.

Jak rozpoznać, które schronisko faktycznie dba o dobro zwierząt i działa uczciwie, etycznie, z pełnym zaangażowaniem, a kiedy powinna zapalić się w naszych głowach czerwona lampka? Co może wywołać wątpliwość? Oto kilka wskazówek:

  • Uważaj na „czerwone flagi”

Przed Twoimi oczami pojawiło się zdjęcie cierpiącego, okaleczonego, brudnego zwierzaka? Zanim klikniesz „wspieram” i dołączysz do zbiórki online, zatrzymaj się i zastanów, czy rzeczywiście wiesz, komu chcesz powierzyć swoje środki. 

Podobnie jak w przypadku innych oszustw, również w kontekście bezdomnych zwierząt mogą pojawiać się próby wyłudzenia. – Może to polegać na przykład na założeniu zbiórki charytatywnej online z wykorzystaniem wizerunku zwierząt, mimo że środki nie są zbierane na cel charytatywny, na pomoc jakiemukolwiek zwierzęciu. Potencjalni darczyńcy otrzymują  np. przerobione graficznie zdjęcie zwierzaka, który jest zdrowy albo wygenerowane przez sztuczną inteligencję zdjęcie zwierzaka, który nie istnieje oraz wymyśloną historię. Są przekonani, że ten bezdomniak faktycznie potrzebuje pomocy, na przykład w postaci operacji czy trudno dostępnych lekarstw – mówi Natalia Karolak, koordynatorka Karmimy Psiaki.

Dlatego – bądźmy uważni. Warto poprosić, np. w komentarzu, o udostępnienie większej liczby zdjęć zwierzaka, a najlepiej – materiału wideo. Filmik pozwoli na lepszą weryfikację i zorientowanie się, czy zwierzak faktycznie istnieje. Dobrze jest też zadać dodatkowe pytania, dopytać o możliwości adopcyjne, by uzyskać więcej informacji. Jeśli zbiórka dotyczy leczenia, to można poprosić o zdjęcia dokumentujące np. wizytę u weterynarza. 

Po KRS nie ma już śladu, organizacja została zamknięta,  ale w social mediach nadal promowane są apele o pomoc zwierzakom? Natalia Karolak rekomenduje, by sprawdzać status organizacji i mieć pewność, że stowarzyszenie bądź fundacja, które prowadzą zbiórkę, faktycznie działają.

  • Unikaj pułapek sprzedażowych!

Litość, współczucie, smutek, empatia – na widok bezdomnego zwierzęcia odczuwamy wiele emocji. Im bardziej drastyczny, pełen dramatyzmu opis czy filmik, tym większe poruszenie i przyciągnięcie uwagi, tak często działa ten mechanizm. 

– Epatowanie cierpieniem i dramatem silnie działa na emocje, ale nie pozwala dostrzec realnego obrazu czy szerszej perspektywy. Może też wiązać się z przekroczeniem pewnych granic, a co więcej – oszukiwaniem odbiorców, którzy na przykład poruszeni widokiem psa, stojącego w błocie i uwalnianego z łańcucha, nie wiedzą, że to celowy, wyreżyserowany zabieg, służący temu, by zebrać środki, mimo że zwierzę w rzeczywistości nie jest źle traktowane i nie jest pokrzywdzone. Niestety zdarza się, że są to czasem tzw. “psi aktorzy”. – mówi Iwona Duda, prezeska Fundacji Sarigato. 

  • Zrób dokładny research

Znajdź w sieci informacje o schronisku, które chcesz wesprzeć. Poznaj jego historię i działalność, zweryfikuj, kto odpowiada za zarządzanie placówką. Jeśli schronisko prowadzone jest przez fundację czy stowarzyszenie, możesz zapoznać się ze sprawozdaniami finansowymi czy raportami o świadczonej pomocy. Jak placówka postrzegana jest w środowisku lokalnym? Czy jakieś kryzysowe sytuacje, kładące się cieniem na jej reputacji, były opisywane w mediach? Co mówią o niej internauci? 

Zwracajmy uwagę tylko na konstruktywne opinie i argumenty. Pamiętajmy, że niektóre komentarze na grupach internetowych mogą wynikać wyłącznie z hejtu czy chęci dokuczenia i nie mają nic wspólnego z faktyczną sytuacją – podkreśla Natalia Karolak. 

  • Wyjdź z sieci, sprawdź w realu 

Korzystaj z różnych źródeł informacji, nie tylko internetowych. Dobrze jest porozmawiać z osobami, które świadczyły wolontariat w placówce opiekującej się zwierzętami. Mając wgląd w działanie organizacji od środka, mogą podzielić się doświadczeniami i obserwacjami. Warto też osobiście pojawić się w schronisku. – Jeśli placówka nie prowadzi wolontariatu albo wolontariusze nie mogą wchodzić na teren schroniska, to może być to dla nas sygnał ostrzegawczy, czy rzeczywiście to miejsce działa właściwie – mówi Natalia Karolak. 

A co z widokiem bud, które wyglądają na stare i zniszczone? Przedstawicielka Karmimy Psiaki wyczula, by nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków na podstawie tego, w jakim stanie jest budynek czy boksy dla zwierząt. – Spójrzmy realistycznie. Istnieją schroniska, które nie mają wystarczająco środków, by zadbać o piękny wygląd miejsca. Robią co mogą, na miarę swoich możliwości, jednocześnie troszcząc się o bezdomniaki i zapewniają im godne warunki. Uboga buda nie musi oznaczać, że pracownicy schroniska źle zajmują się zwierzętami, warto o tym pamiętać – podkreśla Karolak. 

  • Skorzystaj z fachowego wsparcia

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jakie placówki działają w Twojej okolicy i gdzie dokładnie warto pomagać, skorzystaj z merytorycznej konsultacji. W Karmimy Psiaki chętnie służymy wsparciem! Poznaj też różne formy aktywności – nie tylko na miejscu, ale też na odległość, np. w formie wirtualnych adopcji: https://www.karmimypsiaki.com.pl/wirtualne-adopcje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.